środa, 18 marca 2015

Shikatema 3

                                 ROZDZIAŁ III


Oczami Shikamaru:

Wraz z Temari przeszedłem już pieszo chyba z osiem godzin,a dalej nigdzie nie widziałem Suny.Zauważyłem przed chwilą ze Temari jest ubrana.Wiem że to głupi brzmi,ale tak jest.Oboje byliśmy zmęczeni,ale żadne nie potrafił się do tego przyznać i szliśmy w milczeniu,ale Temari przerwał cisze:
-Robi się ciemno i chyba ty też jesteś tak zmęczony jak ja.To zróbmy postój i coś zjedzmy.-zaproponowała
Pokiwałem tylko głową na tak i usiadłem na piasku.Był ciepłu wręcz gorący,bo przecież była to pustynia.Ostatnio zapominał co myślę.Jakoś tak nie mogę się skupić przy Temari i tych jej blond włosach oraz pięknych oczach.Stop o czym ja myślę?
-Tobie też jest tak gorąco?-zapytałem
-Przyzwyczaiłam się do pustyni i nie czuje gorąca.
Przez co najmniej dwie godziny siedzieliśmy w milczeniu i w końcu zaczęło się robić ciemno.
-To ty idź spać,a ja wezmę pierwszą wartę-powiedziałem
-Nie,bo ja wezmę-odparła
-Jesteś zmęczona to się prześpij.-powiedziałem
-Nie jestem to ty jesteś-warknęła
-Według mnie jesteś.Połóż się żebym cie jutro nie musiał nieść-powiedziałem
-Jak tak to pełnie warte z tobą
-Nie nie pełnisz-podszedłem bliżej i dopiero teraz zobaczyłem jakie ona ma prześliczne oczy.Stop Nara nie myśl w ten sposób o niej to tylko koleżanka.Temari No Sabaku to tylko koleżanka i wyłącznie koleżanka.Nikt więcej koleżanka.
-To kto w końcu pełni wartę?-wyrwała mnie z rozmyśleń blondynka.
-Ja pełnie ty śpisz-odparłem-I nie przyjmuje odmowy
-Jesteś strasznie uparty-odparła i położyła się na piasku-Dobranoc
-A ty bardo upierdliwa- powiedziałem-Miłych snów
Pól godziny później byłem już prawie w krainie snów tylko ze musiałem pełnić wartę wiec jakoś się trzymałem.Nie wiem czemu,ale boli mnie głowa i mam trochę mroczków przed oczyma.Wstałem z piasku i spojrzałem na Temari która spała.
-Jejku,ale ona jest śliczna-powiedziałem na głos
-Schikamaru o kim ty ty mówisz?
-To ty nie spisz?-zapytałem blondynki która usiadła na piasku po chwili zrobiłem to samo
-Nie mogę spać.-odparła-O kim mówiłeś że jest śliczny?
-O tym-powiedziałem i wskazałem na kaktus który znajdowała się koło mnie
-Masz dziwne upodobania-powiedziała i się zaśmiała,a później do tchnęła mojej głowy-Masz gorączkę-dodała.
Nie wiem czemu,ale przez to że jej dothneła to chyba się trochę zarumieniłem,bo zrobiło mi się jeszcze cieplej
-I masz rumieńce-powiedziała-Muszę wysłać ptaka do Kankuro -dodała po chwili
-Ptaka.Gdzie znajdziesz tutaj ptaka?-zapytałem
Dziewczyna wyciągnęła ze swojej torebki małego ptaszka.
-O rany jaki słodki-powiedziałem-Znaczy się fajny-dodałem po chwili
Dziewczyna wyciągnęła z mojej torby papier i tusz oraz zaczęła pisać.Gdy skończyła przywiązała do nóżki ptaka i powiedziała mu żeby poleciał.
-Jak się czujesz?-zapytał dziesięć minut później...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz